$sBanner

Artystyczne menu

Malarskie Impresje


Złota Piątka Przyjaciół

Halina Okrój
Joanna Sobiecka
Gabriela Wilk
Jerzy Cendrowski
Zbigniew Koziarz

ma zaszczyt zaprosić

na wystawę swoich prac malarskich
p.t.

MALARSKIE IMPRESJE

w Caffe Anioł
w Gdyni przy ul. Jana Kilińskiego 6
od 20 września do 10 października 2014r.
Uroczysty wernisaż odbędzie się w sobotę 20 września 2014r. o godz. 17.00

wstęp wolny

Każdy kilka słów o sobie nakreślił:

Halina Okrój

"Malować lubiłam od zawsze. Jako dziecko malowałam pocztówki i laurki. W młodości w grupie plastycznej realizowałam swoje zainteresowania malarstwem. Z grupą przyjaciół brałam udział w wernisażu w Dworze Artusa (1966). Zdobyłam tam jedną z nagród. Na wiele lat przerwałam malowanie. Zawodowo wygrała ekonomia i pedagogika. Ale plastyka podążała uparcie za mną i w duszy grała. Dogoniła mnie na emeryturze. Niedawno przeprowadziłam się z Gdańska do Gdyni. To piękne miasto jest źródłem wielu inspiracji, także malarskich. Spotkania amatorów plastyków w klubie YMCA zapoczątkowały na nowo chęć tworzenia czegoś dla duszy. Aktualnie biorę udział w spotkaniach grupy plastycznej pod kierunkiem artystki rzeźbiarki Doroty Białczak, która w sposób szczególny potrafi wyzwolić chęć tworzenia i wskazać właściwy kierunek”.

Joanna Sobiecka

"Jestem na emeryturze od 5 lat i właśnie od tego czasu zaczęłam malować. Jeszcze w dzieciństwie, jak większość dzieci lubiłam rysować. Ale bardziej w tym czasie fascynował mnie taniec. Jako nastolatka zetknęłam się z twórczością Edgara Degasa. W jego obrazach odnalazłam wszystko – piękny rysunek, wspaniałe barwy i cudowny taniec. Patrząc na jego dzieła, wyobrażałam sobie, że to właśnie ja jestem na scenie, to ja jestem jego modelką. Niestety marzenia marzeniami, a życie życiem. Marzenia to przywilej młodości i to jest piękne. Nadszedł czas na rzeczywistość – rodzina, wychowanie dzieci, praca. Wtedy właśnie postanowiłam, że zacznę malować jak przejdę na emeryturę. Zaczęłam 5 lat temu jako samouk, potem była YMCA – spotkanie z podobnymi zapaleńcami, stąd nasza „Złota Piątka”. Dwa lata temu spotkałam na swojej drodze rzeźbiarkę Dorotę Białczak. To ona stara się przekazać nam arkana technik malarskich. Zaraziła mnie również pasją do ceramiki artystycznej”.

Gabriela Wilk

"Już w młodości lubiłam rysować. Ale jak to w życiu, brakowało czasu na przyjemności. Lecz obiecałam sobie, że kiedyś będę rysowała, malowała. I marzenie moje się spełniło, gdy już byłam na emeryturze, choć jeszcze pracowałam zawodowo. To przyszło nagle. Najpierw sama ołówkiem narysowałam, aż stwierdziłam, ze muszę pójść dalej. Zapisałam się na zajęcia z malarstwa do CAS-u, a później do YMCA i FLY. Teraz uczęszczam na zajęcia do Spółdzielni Mieszkaniowej „Bałtyk” na Witominie do p. Doroty Białczak. Maluję różnymi technikami: akrylem, suchą pastelą, akwarelą, węglem i ołówkiem. Kocham to robić".

Jerzy Cendrowski

b.d.

Zbigniew Koziarz

"W szkole z rysunków byłem zawsze najlepszy. W Gimnazjum lepszy był kolega z klasy: Zdzisław Beksiński. NO ale on był zawsze mistrzem. Przez całe bardzo pracowite życie malowałem okazjonalnie na prezenty. Brakowało mi wiedzy o malarstwie, o kompozycji, operowaniu farbami, kolorem, światłem. W latach 80-tych namalowałem kilkanaście obrazów jeżdżąc w plenery z kolegą malarzem Jerzym Miszalskim. W roku 2003 zapisałem się w Gdyni na Uniwersytet III Wieku. Pod kierownictwem wielu specjalistów prowadzących zajęcia uzupełniałem braki teoretyczne i warsztatowe. Z powodu trudnych warunków losowych (choroba żony) w 2013 roku przerwałem naukę na Uniwersytecie. Teraz maluję w domu. Malarstwo daje mi wypoczynek i dużą satysfakcję".

Serdecznie zapraszamy!